Wednesday, June 28, 2006

Ostatnie godziny w Krakowie. Spotkania ze znajomymi, zakupy, pakowanie i tysiąc niezałatwionych spraw.
Jutro wyjazd do Brighton, a od poniedziałku znowu do pracy. Koniec 9 miesięcznych wakacji. Narazie nie wiem na jak długo, trzeba zarobić na kolejną wyprawę i pomyśleć co dalej... quo vadis ;)
Jak już się tam zainstaluje na nowo to popracuje trochę nad tą stroną, będzie galeria fotek z wyprawy i może jakieś teksty.

zaczynam tęsknić za Indiami

pozdrowka !


Klasztor Gandan w Ulaan Bator





oczy Asi ;)

Friday, June 09, 2006

Mongolia






Pomnik wielbłąda w miasteczku Zamyn Uud przy granicy Mongolsko-Chinskiej

Wednesday, May 31, 2006

Pekin



















Tuesday, May 30, 2006

teraz wiem dlaczego tam wszyscy byli uśmiechnięci
tam ciągle świeci słońce

dobrze że tu jest dobra muzyka, nowa płyta Davida Gilmoura
w sam raz na taką pogodę

Sunday, May 28, 2006

Wielki Mur













Pierwsze odcinki muru zaczęły powstawać około VI wieku p.n.e. jednak akcję budowania muru jako jednolitej struktury rozpoczął pierwszy cesarz Chin Qin Shi Huang Di w III wieku p.n.e.. Oblicza się, że w budowę muru zaangażowanych było aż 3,5 mln osób, czyli 70 % ludności ówczesnych Chin. Praca ponad siły zbierała straszliwe żniwo, przy pracach zmarło ponad 1 mln ludzi. Ucisk spowodowany tą pracą przy tej gigantycznej budowli spowodował, że rok po śmierci cesarza, w 209 roku p.n.e. chłopi wzniecili powstanie i dynastia Qin upadła. Później jego budowę na zmianę porzucano na całe stulecia, a następnie z małym skutkiem próbowano ponownie podejmować budowe, jednak Mur za dynastii Qin, nie został nigdy ukończony.

Znaną do dziś postać mur uzyskał dopiero za dynastii Ming (1368), w XII wieku. Dynastia ta odczuwając duży nacisk ludów Mongolskich, postanowiła zbudować, w oparciu o wciąż istniejące fragmenty starożytnego muru, ciągły system fortyfikacji - od granic Korei aż po pustynię Gobi. System ten składał się nie tylko z samego muru, ale także z przylegających do niego osad nadgranicznych, faktorii handlowych, oraz szerokiego na blisko 1 km, pasa "spalonej" ziemi.

Oprócz bezpośredniej ochrony przed najazdami ludów z Wielkiego Stepu mur miał duże znaczenie handlowe, ochraniając na całej swojej długości chińską część Jedwabnego Szlaku.

Mur, nawet w czasach swojej świetności, nie spełniał nigdy roli fortyfikacji zdolnej przeciwstawić się długiemu oblężeniu przez silną armię. Jak powiedzial Dzingis Khan: "siła muru zależy od odwagi ludzi, którzy go bronią". Stanowił jednak dość skuteczną zaporę przed nieskoordynowanymi atakami małych ord, zapewniając względny spokój na terenach przygranicznych i umożliwiając prowadzenie handlu wzdłuż Jedwabnego Szlaku. W sytuacji zmasowanego ataku zorganizowanej armii, mur był niemal całkowicie bezużyteczny i mógł co najwyżej spełniać rolę systemu wczesnego ostrzegania.

W jego historii mur był wielokrotnie skutecznie forsowany przez ludy z Wielkiego Stepu (Hunów, Turków i Mongołów). W końcu po pokonaniu w XVII wieku dynastii Ming przez Mandżurów, mur znalazł się wewnątrz państwa Nurhaciego i jego następców. W efekcie stracił jakiekolwiek znaczenie strategiczne.

Mur chiński jest największą budowlą tego typu na świecie. Wbrew miejskim legendom, Mur chiński nie jest widoczny "gołym okiem" z odległego kosmosu (już choćby z księżyca), natomiast z niskiej orbity okołoziemskiej widocznych jest też wiele innych budowli, np: autostrady.

Najlepiej odrestaurowany, przez co najpopularniejszy wsrod turystow odcinek muru znajduje się w Badaling. My wybraliśmy się na tzw "dziki mur" gdzie większość budowli nie była naprawiana od wielu lat. Podczas 10 km "spaceru" przekonalismy sie ze mur jest naprawde WIELKI i ze budowa czegos takiego w takim miejscu to byl naprawde
szalony pomysl!


Żółta linia to granica Chińsko-Mongolska, czerwona to Wielki Mur

Friday, May 26, 2006

home, sweet home

Wiosna w Krakowie.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Po 6 dniach od wyjazdu z Ulan Bator, wczoraj o 21.15 wysiadłem z pociągu relacji Terespol-Kraków Główny.
W domu zjadłem dobre polskie jedzenie i napiłem się dobrego polskiego piwa (jeszcze zdążyłem przed wprowadzeniem prohibicji z okazji wizyty niemieckiego Papapieża, alleluja!).
Narazie przyzwyczajam sie do bycia w jednym miejscu ;)

Niedlugo pojawi sie tutaj opis podrozy Koleja Transsyberyjska do Moskwy oraz zdjecia z Pekinu, Ulan Bator, Moskwy i inne wiec zapraszam.

Thursday, May 18, 2006

Ulan Batror - Mongolia

Jestesmy w Ulan Bator.
Wczoraj padal tutaj snieg i ludzie smieja sie kiedy widza ze chodze po miescie w krotkich spodniach, ale innych juz nie mam.
Wielka szkoda ze nie mozemy tu zostac i jechac na Pustynie Gobi.
Nie zmienilo sie wiele od czasu kiedy bylem tu 4 lata tamu. Mongolowie tak samo przyjazni i serdeczni jak wtedy. W pociagu poczestowali wodka, nakarmili, w Ulan Bator pomogli kupic bilety na Kolej Transsyberyjska a potem zabrali nas na wycieczke po miescie i zaprosili na obiad ;)
Mongolowie luba Polakow i kiedy slysza ze rozmawiamy po polsku zawsze chca z nami pogadac. Wczoraj w sklepie poznalismy zone pana, ktory pracowal w Ambasadzie Mongolii w Warszawie w latach osiemdziesiatych.